„Akumulatorka” z tajemniczą śmiercią w tle

W 1922 roku powstało Polskie Towarzystwo Akumulatorowe, które w latach 1923-1925 wybudowało w Białej na Leszczynach pierwszą polską fabrykę akumulatorów. Głównymi pomysłodawcami budowy fabryki byli m.in. profesor Karol Pollak – wybitny naukowiec, który dzięki swoim wynalazkom zrobił zawrotną karierę w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji i Austrii oraz profesor Ignacy Mościcki – późniejszy prezydent Rzeczypospolitej. Fabryka została wzniesiona na zakupionym gruncie przy obecnej ulicy Leszczyńskiej, blisko linii kolejowej. W trakcie trwania budowy doszło do dewaluacji zgromadzonych przez Pollaka środków na budowę. W celu ratowania inwestycji powołano spółkę akcyjną i ograniczono rozmiar budowy, odpowiednio do posiadanych środków. W 1925 roku fabryka PTA S.A. rozpoczęła produkcję różnego rodzaju akumulatorów oraz baterii, według projektów Pollaka. Początkowo fabryka zatrudniała około trzydziestu pracowników, a cztery lata później stu. Cała produkcja „Akumulatorki” sprzedawana była w kraju. Rynek zbytu stanowiły przede wszystkim fabryki, szpitale oraz majątki ziemskie. Zainteresowanie produktami było tak duże, że zakład otworzył przedstawicielstwa handlowe w kilku miastach w Polsce. Profesor Karol Pollak zmarł niespodziewanie w 1928 roku. Jego nagła śmierć była dość zaskakująca i tajemnicza. Niektóre źródła podają, że przed śmiercią pracował nad nowym wynalazkiem, jednak dokumentacja z nim związana zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednocześnie jeden z inżynierów pracujących z profesorem niespodziewanie przestał przychodzić do pracy. Po śmierci Pollaka zarządzanie fabryką przejęły osoby niekompetentne, które doprowadziły ją na skraj bankructwa. W 1931 roku zakład uratował Fryderyk Mueller – główny akcjonariusz fabryki TUDOR, produkującej również akumulatory, wykupując jego długi. Zarząd spółki przeniesiono do Warszawy, a jej nazwę zmieniono na PETEA. W 1939 roku po wkroczeniu okupanta do Bielska i Białej fabrykę przejęli Niemcy. W trakcie wojny produkcja oparta była głównie na realizacji zamówień dla wojska. Po zakończenie działań wojennych i wyzwoleniu Białej wyposażenie fabryki jako mienie poniemieckie, zdemontowali i przygotowali do wywiezienia żołnierze Armii Czerwonej. Jednak wieloletni pracownik fabryki Jan Wajda podjął walkę o „prawdę” i przedłożył w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach dokumenty świadczące o polskim pochodzeniu majątku fabrycznego. Działanie to wpłynęło na decyzję władz, które nakazały pozostawić majątek. Po wojnie fabryka wznowiła produkcję na potrzeby krajowe. Znaczy rozwój fabryki nastąpił w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Polskie Towarzystwo Akumulatorowe, „Akumulatorka”, Enersys – ul. Leszczyńska 73