Od konnej karetki do Chevroleta

Z dedykacją dla wszystkich pracowników pogotowia ratunkowego, ratowników medycznych i pielęgniarek niosących pomoc ludziom w tych trudnych czasach.

W sierpniu 1864 roku powołano do życia Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr, czyli Bielsko-Bialską Ochotniczą Straż Pożarną. Jednym z oddziałów korpusu strażackiego był oddział sanitarny, niosący pomoc poszkodowanym w pożarach. Cztery lata później oddział pełnił już funkcję pogotowia ratunkowego. Do jego zadań należało m.in. przewożenie do szpitali i przytułków poszkodowanych w wypadkach drogowych, pierwotnie z udziałem pojazdów konnych, a od 1895 roku pojazdów mechanicznych. W czerwcu 1893 roku z oddziału sanitarnego wyłoniono grupę strażaków z największym doświadczeniem w niesieniu ludziom pierwszej pomocy i utworzono bielski oddział Patriotycznego Związku Pomocy Społecznej przy Czerwonym Krzyżu. Pierwszy zespół wyjazdowy stanowiła karetka konna, wyposażona w dwie pary noszy oraz dwa kufry opatrunkowe. Zespół ratunkowy tworzyli felczer, dwóch sanitariuszy oraz woźnica. Na przestrzeni lat związek przeszedł wiele transformacji i ostatecznie w 1906 roku został przekształcony w Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe Czerwonego Krzyża w Bielsku – Freiw. Rettungsabteilung vom Roten Kreuz in Bielitz. Pierwotnie siedziba pogotowia znajdowała się na rynku w kamienicy nr 10. Przez dwadzieścia cztery lata spod kamienicy wyruszały do potrzebujących pomocy medyczne ambulansy. W 1930 roku siedzibę pogotowia przeniesiono do opuszczonej przez straż pożarną remizy przy ulicy Jana III Sobieskiego 6. Do zadań Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego należała publiczna służba ratunkowa oraz transport chorych w Bielsku, Białej i okolicy. Do 1925 roku na wyposażeniu pogotowia znajdował się tylko jeden samochód. W 1925 roku zakupiono kolejny – Tatrę z fabryki samochodów w Nesselsdorfie. Pogotowie finansowane było z budżetu Bielska i Białej oraz przez lokalnych przedsiębiorców. Pracownicy pogotowia organizowali bale maskowe i zabawy charytatywne, a za zebrane środki remontowali pojazdy i sprzęt ratowniczy oraz kupowali opatrunki. Załoga pogotowia składała się tylko z Niemców, gdyż Polaków nie dopuszczano do pracy w tej instytucji. Dlatego od początku lat trzydziestych XX wieku Polski Czerwony Krzyż w Białej Krakowskiej dążył do utworzenia oddzielnego pogotowia. Jednak z uwagi na brak środków na zakup karetki oraz skuteczne blokowanie projektu przez niemieckich radnych miasta Biała, cel osiągnięto dopiero w 1935 roku, powołując do życia polską Stację Pogotowia Ratunkowego w Białej. Stacja z uwagi na niższe fundusze była gorzej wyposażona, a jej pracownicy uzyskiwali niższe wynagrodzenia. Kierowca w Białej zarabiał od 85 do 105 zł, natomiast jego bielski „kolega” od 300 do 350 zł. Sanitariuszami bialskiego pogotowia byli miejscowi robotnicy, którzy na ochotnika w czasie wolnym od pracy zawodowej pełnili 24 godzinne dyżury. Pierwszymi karetkami w Białej były wojskowe Polskie Fiaty. W lutym 1937 roku zakupiono używany samochód Steyer 107, który przerobiono na ambulans. Z uwagi na fakt, iż nowa karetka często się psuła i spalała 25 litrów paliwa na 100 km jej utrzymanie było bardzo kosztowne. W celu pozyskania środków na zakup nowego pojazdu, pracownicy pogotowia kwestowali po domach. Z zebranych pieniędzy zakupili nowe podwozie marki Chevrolet, na którym przedsiębiorstwo autobusowe Molin ze Skoczowa zbudowało nowoczesną sanitarkę, wyposażoną w dwie pary noszy. Dalszą pracę stacji pogotowia w obu miastach zakłócił wybuch II wojny światowej.

Pogotowie Ratunkowe w Bielsku i Białej